zakaz konkurencji

O autorze bloga

Jestem adwokatem specjalizującym się w tematyce związanej z nieuczciwą konkurencją oraz ochroną tajemnicy przedsiębiorstwa.

Jestem także wspólnikiem zarządzającym w Kancelarii Klisz i Wspólnicy z Wrocławia oraz liderem zespołu prawników specjalizujących się w obsłudze prawnej przedsiębiorców.

Jak i gdzie możesz liczyć na moją pomoc?

Kancelaria Klisz i Wspólnicy

ul. Joachima Lelewela 23/7

53 – 505 Wrocław

tel. 71 740 50 00

tel. kom. 695 560 425

Najnowsze posty

Główne tematy:

Pobierz darmowy poradnik
o tajemnicy przedsiębiorstwa

tajemnica przedsiębiorstwa ebook

"AI w pracy grafika i programisty – kto jest właścicielem utworu?"

„`html

AI w pracy grafika i programisty – kto jest właścicielem utworu?

Wyobraź sobie sytuację: Twój software house dostarcza klientowi system CRM za 200 tys. złotych. Klient płaci, wdraża system, a po miesiącu odmawia zapłaty ostatniej transzy, twierdząc, że kod nie należy do Ciebie, bo w 80% napisał go GitHub Copilot. Albo inny scenariusz: Dział marketingu generuje nowe logo w Midjourney, a tydzień później identyczny znak graficzny wykorzystuje Twoja konkurencja. Prawnie? Nie możesz im nic zrobić.

To nie jest science-fiction. To realny problem Asset Protection (ochrony aktywów) w dobie sztucznej inteligencji w firmie. Jeśli płacisz pracownikom lub kontrahentom B2B za „tworzenie”, musisz mieć pewność, że w zamian otrzymujesz wyłączne prawa majątkowe, a nie „wydmuszkę” z domeny publicznej.

Jako doradca zarządu powiem wprost: AI to genialne narzędzie do optymalizacji kosztów, ale bez odpowiednich zapisów w umowach staje się dziurą w Twoim systemie bezpieczeństwa prawnego.

Czy małpa może zrobić zdjęcie? AI a polskie prawo

Aby zrozumieć prawa autorskie AI, musimy wrócić do podstaw biznesowych. Płacisz za unikalność i monopol na korzystanie z dzieła (kodu, grafiki, tekstu). Polskie prawo (oraz prawo UE) stoi jednak na stanowisku, że twórcą może być wyłącznie człowiek. Aby utwór podlegał ochronie, musi nosić znamię działalności twórczej, indywidualnej i – co kluczowe – ludzkiej.

Jeśli Twój grafik wpisuje prompt „futurystyczne miasto w stylu cyberpunk” do Midjourney i otrzymuje obrazek, który następnie bez zmian wysyła do klienta – nie nabywasz do tego praw autorskich. Dlaczego?

  • Algorytm (AI) nie jest podmiotem prawa.
  • Wpisanie promptu (polecenia) jest zazwyczaj traktowane jako ide, a nie twórcze wykonanie.
  • Wynik generowania to tzw. „pure AI generation”, który w świetle obecnych interpretacji trafia do domeny publicznej.

Wniosek dla Zarządu: Jeśli Twoje portfolio opiera się na czystym generowaniu treści przez AI, Twoja wycena rynkowa jako właściciela IP jest zagrożona.

Stanowisko US Copyright Office a polskie sądy

Choć polskie orzecznictwo w sprawach ChatGPT prawa autorskie czy Midjourney prawo dopiero się kształtuje, sądy z pewnością będą posiłkować się interpretacjami z USA (US Copyright Office) oraz wytycznymi UE. Głośna sprawa komiksu „Zarya of the Dawn” pokazała kierunek: urzędnicy odmówili rejestracji praw autorskich do grafik wygenerowanych przez AI, przyznając ochronę jedynie układowi stron i tekstom napisanym przez człowieka.

Dla Ciebie oznacza to jedno: Ochronie podlega tylko wkład człowieka. Jeśli programista użył AI do wygenerowania szkieletu kodu, a następnie go zmodyfikował, zrefaktoryzował i połączył z autorską logiką biznesową – chronimy ten „ludzki nadkład”. Granica jest jednak cienka i łatwa do podważenia w sądzie przez sprytnego prawnika konkurencji.

Ryzyko dla Software House’u: Kod z Copilota u klienta

W branży IT problem jest najbardziej palący. Programiści masowo używają asystentów AI (Copilot, ChatGPT). Zwiększa to efektywność (ROI rośnie), ale rodzi dwa potężne ryzyka:

  1. Wady prawne (Legal Defect): W umowach z klientami zazwyczaj składasz oświadczenie, że przenoszone utwory są wolne od wad prawnych i roszczeń osób trzecich. Jeśli AI „halucynuje” kodem na licencji GPL (open source) lub kodem wprost skopiowanym z innego projektu, narażasz się na pozew i kary umowne.
  2. Utrata tajemnicy przedsiębiorstwa: Wklejanie fragmentów kodu własnego silnika do publicznego czatu AI to proszenie się o kłopoty. Więcej o tym, jak nieopatrznie nie nakarmić konkurencji swoim know-how, pisałem w artykule o ochronie tajemnicy przedsiębiorstwa.

Pro Tip dla Zarządu: Wprowadź politykę „AI transparency”. Programista ma prawo używać AI (dla szybkości), ale musi raportować, które moduły są generowane, a które pisane ręcznie. To pozwala ocenić ryzyko przy transferze IP.

🛡️ Checklista Bezpieczeństwa dla Prezesa i HR:

Zanim podpiszesz kolejny kontrakt, sprawdź te 4 punkty:

  • Weryfikacja „Human-in-the-loop”: Czy masz dowody (np. wersjonowanie plików), że pracownik wniósł twórczy wkład w dzieło wygenerowane przez AI?
  • Klauzula w umowach B2B: Dodaj zapis zobowiązujący współpracownika do informowania o użyciu narzędzi Generative AI przy tworzeniu kluczowych elementów projektu.
  • Wyłączenie odpowiedzialności: W umowach z Twoimi klientami ogranicz rękojmię za wady prawne wynikające z działania systemów AI, jeśli klient sam wymusił ich użycie (np. dla obniżenia kosztów).
  • Audyt licencji narzędzi: Czy wersja Midjourney/ChatGPT, której używa Twój dział marketingu, pozwala na użytek komercyjny (Commercial Terms)?

Jak wpisać AI do umów z klientami?

Nie możemy udawać, że AI nie istnieje. Zamiast zakazywać (co i tak będzie martwym przepisem), należy uregulować nowe technologie, AI i trendy w dokumentacji spółki. Prawo ma służyć ciągłości biznesowej.

Rekomenduję podejście hybrydowe. W umowie z klientem (Software Development Agreement lub Umowa o dzieło graficzne) warto zawrzeć zapisy:

  • Definicja wkładu AI: Wyraźne wskazanie, że Wykonawca może korzystać z narzędzi AI wspierających proces twórczy, pod warunkiem zachowania standardów bezpieczeństwa kodu/grafiki.
  • Gwarancja „Human Oversight”: Zapewnienie, że ostateczny produkt został zweryfikowany przez człowieka i stanowi utwór w rozumieniu Prawa Autorskiego (w zakresie wkładu twórczego człowieka).
  • Indemnifikacja: Zabezpieczenie Twojej firmy przed roszczeniami, jeśli AI wygeneruje plagiat, mimo dochowania należytej staranności przez Twój zespół.

Pamiętaj też o nadchodzących zmianach. Rok 2025/2026 to czas wzmożonych kontroli PIP i nowych uprawnień inspektorów (decyzje administracyjne o przekształceniu umów). Jeśli narzucisz współpracownikom B2B sztywne procedury korzystania z konkretnych narzędzi AI i będziesz ich z tego „rozliczać” jak z taśmy produkcyjnej, ryzykujesz uznanie tego za stosunek pracy. Kluczem jest autonomia w doborze narzędzi przy zachowaniu wymogów jakościowych i prawnych (compliance).

Podsumowanie

Prawo nie nadąża za technologią, ale Twój biznes nie może czekać na nowelizację ustaw. Traktuj utwory z AI jako „półprodukty”. Aby stały się aktywem (Asset) w bilansie Twojej firmy, muszą zostać „uszlachetnione” pierwiastkiem ludzkim. Tylko wtedy zabezpieczysz swoje przychody i przewagę konkurencyjną. Więcej o strategicznym podejściu do innowacji przeczytasz w moim wpisie: Nowe technologie AI i trendy w prawie.


FAQ – Najczęściej zadawane pytania

Czy grafika z AI ma prawa autorskie?
Co do zasady – nie, jeśli jest to surowy wynik działania algorytmu (np. Midjourney) bez twórczej ingerencji człowieka. Ochronie podlegają jedynie elementy dodane lub zmodyfikowane przez grafika.

Czy mogę sprzedać logo z Midjourney?
Tak, możesz je sprzedać jako usługę/plik, ale nie możesz skutecznie przenieść na klienta wyłącznych autorskich praw majątkowych do tego logo, ponieważ one nie powstały. Oznacza to, że klient nie będzie mógł np. pozwać konkurencji za skopiowanie tego znaku.

Kto odpowiada za plagiat zrobiony przez AI?
Odpowiedzialność spada na użytkownika narzędzia (Twoją firmę), który rozpowszechnia utwór. Regulaminy większości narzędzi AI (OpenAI, Midjourney) przerzucają odpowiedzialność prawną na użytkownika. Dlatego audyt wytworzonych treści jest kluczowy.

Nie ryzykuj majątkiem spółki

Twoje umowy nie uwzględniają jeszcze generatywnej sztucznej inteligencji? To otwarta furtka dla konkurencji i problemów z płatnościami.

Umów się na poufny audyt umów B2B i polityki IP. Zabezpiecz swoje know-how, zanim będzie za późno.

„`

Myślisz, że Twój zakaz konkurencji działa?
Twój pracownik wie, że to tylko straszak.
Zobacz, dlaczego 90% umów ląduje w koszu, a baza klientów trafia do konkurencji
- OBEJRZYJ FILM NA YOUTUBE

Pozdrawiam

adwokat Iwo Klisz

Picture of adwokat Iwo Klisz

Potrzebujesz pomocy specjalisty z zakresu nieuczciwej konkurencji i tajemnicy przedsiębiorstwa?

Zadzwoń do mnie 695 560 425

Inni czytali również: