zakaz konkurencji

O autorze bloga

Jestem adwokatem specjalizującym się w tematyce związanej z nieuczciwą konkurencją oraz ochroną tajemnicy przedsiębiorstwa.

Jestem także wspólnikiem zarządzającym w Kancelarii Klisz i Wspólnicy z Wrocławia oraz liderem zespołu prawników specjalizujących się w obsłudze prawnej przedsiębiorców.

Jak i gdzie możesz liczyć na moją pomoc?

Kancelaria Klisz i Wspólnicy

ul. Joachima Lelewela 23/7

53 – 505 Wrocław

tel. 71 740 50 00

tel. kom. 695 560 425

Najnowsze posty

Główne tematy:

Pobierz darmowy poradnik
o tajemnicy przedsiębiorstwa

tajemnica przedsiębiorstwa ebook

"Odpowiedzialność na B2B – czy odpowiadasz całym majątkiem?"

Odpowiedzialność na B2B – czy odpowiadasz całym majątkiem?

Wyobraź sobie taką scenę: piątek, godzina 16:00. Wdrahasz aktualizację na produkcję. Coś idzie nie tak. Sklep internetowy Twojego klienta przestaje działać w środku kampanii Black Friday. Straty idą w dziesiątki, może setki tysięcy złotych. Jeśli jesteś na etacie – Twój szef zgrzyta zębami, ale Ty jesteś bezpieczny. A jeśli jesteś na B2B?

Wtedy zaczyna się horror, o którym rzadko mówi się przy kawie, zachwalając zalety „faktury zamiast etatu”. Wielu moich klientów, przechodząc na samozatrudnienie, widzi tylko wyższą kwotę netto przelewu. Zapominają, że wraz z tą fakturą biorą na swoje barki odpowiedzialność cywilną przedsiębiorcy, która nie zna litości. Dziś wyjaśnię Ci, jak to działa i – co najważniejsze – jak się zabezpieczyć, by jeden błąd nie kosztował Cię dorobku życia.

Brak limitu 3 pensji – witamy w Kodeksie Cywilnym

To jest ten moment, w którym musimy obalić najgroźniejszy mit krążący na forach dla programistów i freelancerów. Wiele osób myśli: „Przecież pracuję jak na etacie, tylko rozliczam się inaczej, więc chroni mnie prawo pracy”. Nic bardziej mylnego.

Na etacie (Kodeks Pracy) Twoja odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną nieumyślnie jest limitowana do wysokości trzech Twoich pensji. To Twoja tarcza.

Na B2B (Kodeks Cywilny) tej tarczy nie ma. Tu obowiązuje zasada pełnej kompensacji szkody. Oznacza to, że odpowiedzialność materialna B2B obejmuje:

  • Straty rzeczywiste: Czyli to, co zepsułeś (np. koszt przywrócenia bazy danych, koszt naprawy serwera).
  • Utracone korzyści (lucrum cessans): To jest prawdziwa bomba zegarowa. Jeśli przez Twój błąd sklep klienta nie działał przez 2 dni, klient może zażądać od Ciebie zwrotu pieniędzy, które zarobiłby w tym czasie, gdyby awarii nie było.

Odpowiadasz całym swoim majątkiem – obecnym i przyszłym. Samochodem, oszczędnościami na mieszkanie, a jeśli nie masz rozdzielności majątkowej – również majątkiem wspólnym małżonków.

👁️ Okiem Praktyka: Teoria vs Sala Sądowa

W teorii brzmi to przerażająco. Jak jest w sądzie? Udowodnienie dokładnej wysokości „utraconych korzyści” jest trudne dowodowo i wymaga biegłych. Klient musi wykazać, że na pewno zarobiłby ten milion, a nie tylko „miał szansę”. Jednak sam proces potrafi trwać lata i zrujnować nerwowo. Dlatego Twoim celem nie jest „wygrać w sądzie”, ale mieć taką umowę, by do sądu w ogóle nie trzeba było iść.

Odpowiedzialność za błędy w kodzie/projekcie

Specyfika branży IT czy kreatywnej sprawia, że błędy są nieuniknione. Bug w kodzie, literówka w druku, użycie zdjęcia bez licencji. W relacji B2B zamawiający często zabezpieczają się podwójnie. Oprócz odszkodowania na zasadach ogólnych (o którym pisałem wyżej), wpisują do kontraktów kary umowne.

Kara umowna to swoisty „ryczałt za błąd”. Klient nie musi udowadniać, że poniósł szkodę – wystarczy, że udowodni, iż nie wykonałeś zlecenia należycie (np. spóźniłeś się z oddaniem etapu, system ma błędy krytyczne). Często widzę umowy, gdzie kary sumują się do absurdalnych kwot, przekraczających wartość całego kontraktu.

Pamiętaj: zapłacenie kary umownej często nie zamyka drogi do żądania odszkodowania przenoszącego wysokość tej kary (jeśli szkoda jest wyższa). To pułapka, w którą wpada wielu przedsiębiorców podpisujących umowy „jak leci”.

Jak ograniczyć odpowiedzialność w umowie? (Cap)

Nie chcę Cię tylko straszyć. Moim zadaniem jest dać Ci narzędzia. Skoro Kodeks Cywilny jest surowy, to my – w umowie – możemy go „złagodzić”. Prawo na to pozwala (swoboda umów).

Najważniejszym mechanizmem, który ratuje skórę na B2B, jest tzw. Cap (limit odpowiedzialności). Podczas negocjacji kontraktu (często, gdy ustalasz też np. odszkodowanie za zakaz konkurencji), musisz zadbać o dodanie klauzuli ograniczającej Twoją odpowiedzialność.

Jak to zapisać? Przykłady dobrych praktyk:

  • Limit kwotowy: „Odpowiedzialność Wykonawcy z tytułu niniejszej Umowy jest ograniczona do kwoty X zł” (np. do wartości trzymiesięcznego wynagrodzenia).
  • Wyłączenie utraconych korzyści: Wpisz wprost, że odpowiadasz tylko za stratę rzeczywistą (damnum emergens), a nie za utracone zyski klienta.
  • Limit do wysokości polisy: Jeśli masz ubezpieczenie na 500 tys. zł, ogranicz swoją odpowiedzialność do tej kwoty.

Jeśli w umowie, którą podsyła Ci kontrahent, nie ma takiego limitu – to znaczy, że limitu nie ma wcale. Musisz o to zawalczyć.

Polisa OC Zawodowa – czy to konieczność?

Nawet najlepsza umowa może mieć luki, a błąd może być kosztowny. Tutaj wchodzi ubezpieczenie OC B2B (Odpowiedzialności Cywilnej). Dla programistów, administratorów, PM-ów czy grafików na B2B, to nie powinien być luksus, a standardowy koszt prowadzenia biznesu – jak księgowość.

Ale uwaga! Polisa polisie nierówna. Kupienie najtańszego ubezpieczenia „pod przetarg” często kończy się tym, że w razie problemów zostajesz na lodzie.

👁️ Okiem Praktyka: Pułapki w polisach

Ubezpieczyciele kochają wyłączenia. Najczęstsza pułapka? Umowne przejęcie odpowiedzialności. Jeśli w umowie B2B zgodziłeś się zapłacić karę umowną (która nie wynika z ustawy, a z Twojej woli podpisania umowy), ubezpieczyciel może odmówić wypłaty, twierdząc, że to Twoje ryzyko biznesowe, a nie szkoda cywilna. Zawsze sprawdzaj, czy Twoje OC pokrywa rażące niedbalstwo i czy obejmuje specyfikę Twojego kodu/projektu.

Podsumowując: Co musisz zrobić jeszcze dzisiaj?

Przejście na B2B to nie tylko zmiana formy opodatkowania. To wejście do świata, gdzie grasz na zasadach dla dorosłych firm. Ryzyko jest realne, ale zarządzalne.

Nie podpisuj umów w ciemno. Jeśli widzisz zapisy o karach umownych bez limitu albo brak „capu” na odpowiedzialność – negocjuj. To normalna praktyka biznesowa, a nie „robienie problemów”.

Masz wątpliwości co do swojej umowy B2B? Boisz się, że jeden błąd puści Cię z torbami?
👉 Zamów audyt umowy B2B i śpij spokojnie


Często Zadawane Pytania (FAQ)

Czy na B2B odpowiadam majątkiem prywatnym?

Tak. Jeśli prowadzisz jednoosobową działalność gospodarczą (JDG), nie ma prawnego rozróżnienia między majątkiem firmy a Twoim prywatnym. Odpowiadasz wszystkim: domem, samochodem, kontem osobistym. Wyjątkiem jest spółka z o.o., ale to temat na osobny wpis.

Jak ograniczyć odpowiedzialność w umowie?

Najskuteczniejszą metodą jest wpisanie tzw. „Capu” (limitu kwotowego, np. do równowartości 3 faktur) oraz wyłączenie odpowiedzialności za utracone korzyści (lucrum cessans). Pamiętaj, że zapis musi być precyzyjny, aby był ważny.

Czy OC chroni przed karą umowną?

Standardowo – nie. Większość polis OC pokrywa szkody wyrządzone osobom trzecim, a nie kary umowne, na które dobrowolnie zgodziłeś się w kontrakcie. Istnieją rozszerzenia polis lub specjalistyczne ubezpieczenia IT, które mogą to obejmować, ale musisz dokładnie wczytać się w Ogólne Warunki Ubezpieczenia (OWU).

Myślisz, że Twój zakaz konkurencji działa?
Twój pracownik wie, że to tylko straszak.
Zobacz, dlaczego 90% umów ląduje w koszu, a baza klientów trafia do konkurencji
- OBEJRZYJ FILM NA YOUTUBE

Pozdrawiam

adwokat Iwo Klisz

Picture of adwokat Iwo Klisz

Potrzebujesz pomocy specjalisty z zakresu nieuczciwej konkurencji i tajemnicy przedsiębiorstwa?

Zadzwoń do mnie 695 560 425

Inni czytali również: