zakaz konkurencji

O autorze bloga

Jestem adwokatem specjalizującym się w tematyce związanej z nieuczciwą konkurencją oraz ochroną tajemnicy przedsiębiorstwa.

Jestem także wspólnikiem zarządzającym w Kancelarii Klisz i Wspólnicy z Wrocławia oraz liderem zespołu prawników specjalizujących się w obsłudze prawnej przedsiębiorców.

Jak i gdzie możesz liczyć na moją pomoc?

Kancelaria Klisz i Wspólnicy

ul. Joachima Lelewela 23/7

53 – 505 Wrocław

tel. 71 740 50 00

tel. kom. 695 560 425

Najnowsze posty

Główne tematy:

Pobierz darmowy poradnik
o tajemnicy przedsiębiorstwa

tajemnica przedsiębiorstwa ebook

"Body Leasing w IT a zakaz konkurencji – czy Software House zablokuje Ci przejście do Klienta?"

Body Leasing w IT a zakaz konkurencji

Body Leasing w IT a zakaz konkurencji – czy Software House zablokuje Ci przejście do Klienta?

Wyobraź sobie taką sytuację: od roku pracujesz jako programista dla dużego banku lub fintechu. Znasz zespół, znasz kod, Project Manager Cię uwielbia. Jest tylko jeden „haczyk”. Formalnie Twoim usługodawcą nie jest bank, ale Software House, który Cię tam „wynajął” w modelu body leasingu.

Pewnego dnia przy kawie Klient rzuca propozycję: „Słuchaj, płacimy za Ciebie Software House’owi fortunę. Może przejdziesz do nas bezpośrednio? Dostaniesz 30% podwyżki, a my i tak oszczędzimy”.

Brzmi jak marzenie? W tym momencie w Twojej głowie powinna zapalić się czerwona lampka. A konkretnie – przypomnienie o umowie B2B, którą podpisałeś w pośpiechu rok temu. Czy Software House może zablokować Ci to przejście? Czy grożą Ci gigantyczne kary? Czas rozwiać mity i spojrzeć na body leasing a zakaz konkurencji chłodnym okiem prawnika-praktyka.

Trójkąt: Ty, Software House, Klient

W modelu outsourcingu IT mamy do czynienia ze specyficznym trójkątem zależności. Żeby zrozumieć swoje ryzyko, musisz wiedzieć, kto z kim i na co się umawiał. To nie jest zwykły etat, to szachownica.

Większość programistów skupia się tylko na swojej umowie (Ty – Software House). To błąd. W tym układzie funkcjonują dwie kluczowe relacje:

  • Relacja Ty – Software House: Tutaj znajdują się Twoje umowy b2b w it, w tym ewentualny zakaz konkurencji.
  • Relacja Software House – Klient końcowy: To potężna umowa ramowa, której na oczy nie widziałeś, a która często decyduje o Twoim losie.

Dlaczego to ważne? Bo nawet jeśli Twoja umowa jest „czysta” i nie masz zakazu konkurencji, przeszkodą może być umowa między firmami.

Klauzule non-solicitation

Tu wchodzi gracz wagi ciężkiej: non-poaching (zakaz podkradania pracowników). Software House’y żyją z marży. Jeśli pozwoliliby klientom przejmować najlepszych konsultantów po miesiącu pracy, zbankrutowaliby w kwartał.

Dlatego w umowach z Klientami (Bankami, Korporacjami) Software House’y wpisują drakońskie kary za przejęcie pracownika (czyli Ciebie). Często są to kwoty rzędu 50-100 tysięcy złotych lub równowartość Twojego 6-miesięcznego wynagrodzenia.

Co to oznacza dla Ciebie?
Nawet jeśli Ty nie masz zakazu konkurencji, Klient może wycofać ofertę pracy, gdy dowie się, że Twoje zatrudnienie będzie go kosztować dodatkową karę umowną na rzecz Software House’u. Zanim więc złożysz wypowiedzenie, musisz wybadać grunt.

Czy zakaz pracy dla „klientów moich klientów” jest legalny?

Wróćmy do Twojej umowy. Często spotykam zapisy: „Wykonawca nie może świadczyć usług na rzecz klientów Zamawiającego przez okres 12 miesięcy od zakończenia współpracy”.

Czy to legalne? W prawie cywilnym (a B2B to prawo cywilne) panuje swoboda umów. Możesz podpisać niemal wszystko. Jednak zakaz konkurencji dla podwykonawcy nie może być absolutny i nieskończony. Jeśli Software House zakazuje Ci pracy dla „wszystkich swoich klientów” (nawet tych, dla których nigdy nie pracowałeś i których nie znasz), to taki zapis jest bardzo wątpliwy prawnie.

Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, że zakaz musi chronić uzasadniony interes przedsiębiorcy. Czy Software House ma interes w tym, żebyś nie pracował dla firmy, której on tylko raz sprzedał licencję 5 lat temu? Nie. Ale czy ma interes, żebyś nie uciekł do Klienta, u którego Cię ulokowali i z którego czerpią zysk? Niestety tak.

Orzecznictwo w sprawach informatyków

Tu mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Sądy coraz częściej stają po stronie słabszej strony kontraktu (czyli programisty), widząc dysproporcję sił. Jeśli przejście do klienta końcowego jest zablokowane klauzulą, która jest zbyt szeroka (np. zakazuje pracy w całej branży IT) lub nie przewiduje odszkodowania (choć w B2B odszkodowanie nie jest obowiązkowe, jego brak jest argumentem dla sądu o „rażącym wyzysku”), masz szansę na wygraną.

Pamiętaj jednak – sąd to ostateczność. Procesy trwają lata, a Ty chcesz zmienić pracę teraz.

🔎 OKIEM PRAKTYKA: Jak to wygląda w rzeczywistości?

Teoria teorią, a życie życiem. W mojej kancelarii rzadko widuję pozwy sądowe o złamanie zakazu konkurencji w body leasingu, które kończą się wyrokiem. Dlaczego?

Ponieważ Software House’y wolą się dogadać. Wiedzą, że proces jest ryzykowny (sąd może podważyć ich umowę) i psuje im reputację na rynku pracownika (kto chce pracować w firmie, która pozywa programistów?).

Zamiast pozywać Cię o kary umowne, Software House często wystawia Klientowi (Twojemu nowemu pracodawcy) tzw. „fakturę za przejęcie” (buy-out fee). To standardowa procedura. Jeśli Klient bardzo Cię chce, po prostu zapłaci Software House’owi „odstępne” i temat zostanie zamknięty. Twoim zadaniem jest upewnić się, że Klient jest na to gotowy.

Jak bezpiecznie zmienić pracę w body leasingu?

Nie panikuj. To, że masz w umowie zakaz, nie oznacza, że jesteś niewolnikiem. Oto procedura bezpieczeństwa:

  1. Audyt Twojej umowy: Sprawdź, czy zakaz konkurencji w ogóle jest ważny. Czy precyzuje zakres terytorialny i przedmiotowy? Czy zdefiniowano „Klienta”? Źle napisany zakaz to martwy zakaz.
  2. Rozmowa z Klientem: Zapytaj wprost swojego managera u Klienta: „Chciałbym do Was przejść, ale mam umowę z SH. Czy macie z nimi umowę o non-poaching? Czy przewidujecie budżet na wykupienie mnie?”.
  3. Negocjacje: Często udaje się skrócić okres zakazu konkurencji lub zamienić go na rozsądną kwotę wykupu.

Pamiętaj, że w IT relacje są wszystkim. Ucieczka „tylnymi drzwiami” i liczenie na to, że nikt się nie dowie (LinkedIn i tak wszystko zdradzi), to najgorsza strategia.


Masz wątpliwości, czy Twoja umowa pozwala na zmianę barw klubowych?
Nie ryzykuj pozwu dla oszczędności rzędu jednej stawki godzinowej.

>> Zamów analizę umowy B2B i śpij spokojnie <<


FAQ – Body leasing i zakaz konkurencji

Czy Software House może zakazać pracy u klienta?

Tak, jeśli w Twojej umowie B2B znajduje się poprawnie skonstruowana klauzula zakazu konkurencji. Jednak zakaz ten musi być precyzyjny. Nie może on zabraniać Ci pracy „w ogóle”, a jedynie na rzecz konkretnych podmiotów, z którymi Software House współpracuje.

Co grozi za złamanie zakazu w body leasingu?

Najczęściej grozi za to kara umowna wpisana w Twoją umowę. Zazwyczaj są to kwoty od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Dodatkowo Software House może domagać się odszkodowania uzupełniającego, jeśli udowodni, że poniósł stratę wyższą niż kara umowna.

Jak obejść zakaz non-poaching?

Nie polecam „obchodzenia” prawa, ale szukania rozwiązań. Najczystszą metodą jest negocjacja tzw. opłaty za przejęcie (transfer fee). Klient płaci Software House’owi jednorazową kwotę, a SH w zamian zrzeka się roszczeń z tytułu zakazu konkurencji wobec Ciebie.

Myślisz, że Twój zakaz konkurencji działa?
Twój pracownik wie, że to tylko straszak.
Zobacz, dlaczego 90% umów ląduje w koszu, a baza klientów trafia do konkurencji
- OBEJRZYJ FILM NA YOUTUBE

Pozdrawiam

adwokat Iwo Klisz

Picture of adwokat Iwo Klisz

Potrzebujesz pomocy specjalisty z zakresu nieuczciwej konkurencji i tajemnicy przedsiębiorstwa?

Zadzwoń do mnie 695 560 425

Inni czytali również: