zakaz konkurencji

O autorze bloga

Jestem adwokatem specjalizującym się w tematyce związanej z nieuczciwą konkurencją oraz ochroną tajemnicy przedsiębiorstwa.

Jestem także wspólnikiem zarządzającym w Kancelarii Klisz i Wspólnicy z Wrocławia oraz liderem zespołu prawników specjalizujących się w obsłudze prawnej przedsiębiorców.

Jak i gdzie możesz liczyć na moją pomoc?

Kancelaria Klisz i Wspólnicy

ul. Joachima Lelewela 23/7

53 – 505 Wrocław

tel. 71 740 50 00

tel. kom. 695 560 425

Najnowsze posty

Główne tematy:

Pobierz darmowy poradnik
o tajemnicy przedsiębiorstwa

tajemnica przedsiębiorstwa ebook

"Umowa B2B z przedstawicielem handlowym – prowizje, auto i baza klientów"

Umowa B2B z przedstawicielem handlowym – prowizje, auto i baza klientów

Wyobraź sobie taką sytuację: Jesteś świetnym handlowcem. Przechodzisz na B2B, bo „na rękę” wychodzi znacznie więcej. Firma daje Ci samochód, telefon i obiecuje 10% od każdego domkniętego dealu. Brzmi jak sen? Często ten sen kończy się brutalną pobudką w momencie wystawienia ostatniej faktury.

Jako radca prawny widziałem setki takich kontraktów. Większość z nich to „kopiuj-wklej” z internetu, które kompletnie nie pasują do realiów pracy w sprzedaży. Efekt? Handlowiec zostaje bez prowizji za ostatni kwartał, a firma budzi się z ręką w nocniku, bo były pracownik właśnie otworzył konkurencyjny biznes na ich bazie kontaktów.

Dziś rozłożymy na czynniki pierwsze temat: umowa b2b przedstawiciel handlowy wzór (i dlaczego darmowe wzory to pułapka), kwestię samochodu oraz to, co najważniejsze – Twoje pieniądze.

Jak rozliczać prowizję na fakturze?

W umowie o pracę sprawa jest prosta – chroni Cię Kodeks pracy. W relacji B2B panuje „wolna amerykanka”, czyli zasada swobody umów. Jeśli w kontrakcie napiszesz, że prowizja od sprzedaży należy się tylko, gdy prezes firmy zatańczy poloneza w pełnię księżyca – to tak właśnie będzie (pół żartem, pół serio).

Największy błąd w umowach handlowych to brak precyzji w definicji „sukcesu”. Kiedy należy Ci się prowizja?

  • W momencie podpisania umowy z klientem?
  • W momencie wystawienia faktury klientowi?
  • Czy może dopiero (co jest najczęstsze), gdy pieniądze od klienta wpłyną na konto firmy?

To kluczowa różnica. Jeśli Twoja umowa milczy na ten temat, a klient Twojego kontrahenta nie zapłaci – Ty też możesz nie zobaczyć ani złotówki, mimo że wykonałeś swoją pracę. Dobra umowa B2B musi precyzować moment powstania prawa do wynagrodzenia.

👁️ Okiem Praktyka: Pułapka „zwrotów”

Często spotykam się z zapisami, które nakazują handlowcowi zwrot prowizji, jeśli klient zrezygnuje z usługi np. po 3 miesiącach. To standard w branży ubezpieczeniowej czy telekomunikacyjnej. Ale uwaga – jeśli nie wynegocjujesz limitu czasowego (np. „odpowiedzialność do 6 miesięcy”), możesz być zmuszony do oddawania pieniędzy nawet po roku od zakończenia współpracy! Sąd zazwyczaj stanie po stronie tego, co jest w umowie, a nie tego, co jest „sprawiedliwe”.

Samochód „służbowy” na B2B a kilometrówka

To jeden z najczęstszych mitów. „Przechodzę na B2B, ale auto zostaje to samo”. Musisz pamiętać, że na B2B nie ma pojęcia „samochód służbowy” w rozumieniu pracowniczym. Jesteś niezależną firmą.

Jeśli Twój kontrahent daje Ci auto, mamy do czynienia z jedną z dwóch sytuacji:

  1. Użyczenie nieodpłatne – super, ale dla Ciebie to przychód, od którego musisz zapłacić podatek! Urząd Skarbowy traktuje darmowe auto jako korzyść majątkową.
  2. Najem/Dzierżawa – firma wystawia Ci fakturę za wynajem auta (np. 500 zł miesięcznie), a Ty „refakturujesz” to w swojej usłudze lub po prostu wrzucasz w koszty.

A co z paliwem? Tutaj pojawia się temat: rozliczenie paliwa b2b. Jeśli auto nie jest Twoim środkiem trwałym (a nie jest, bo należy do zleceniodawcy), to najbezpieczniejszą opcją jest, aby to zleceniodawca pokrywał koszty paliwa bezpośrednio (karty paliwowe na jego firmę), a w umowie wpisujemy, że wynagrodzenie obejmuje zwrot kosztów dojazdów.

Pamiętaj też, że samochód służbowy b2b używany do celów prywatnych (wyjazd na wakacje) bez odpowiedniej umowy najmu to proszenie się o kłopoty przy kontroli skarbowej – zarówno dla Ciebie, jak i dla zlecającego (ryzyko uznania stosunku pracy).

Baza klientów – czyja własność? (Kluczowy zapis)

To jest ten moment, w którym przyjaźń się kończy, a zaczyna biznes. Handlowiec przychodzi do firmy często ze swoimi kontaktami. Potem zdobywa nowe. Kiedy odchodzi, pada pytanie: do kogo należy lista klientów?

Z punktu widzenia prawa, jeśli nie uregulowaliście tego w umowie:

  • Dane, które zebrałeś w ramach wykonywania zlecenia i zapisałeś w firmowym CRM, należą do zleceniodawcy.
  • Kontakty w Twoim telefonie czy na LinkedIn to „szara strefa”.

Jako prawnik radzę: ustalcie to na starcie. Zapis w umowie powinien jasno mówić, że baza CRM jest własnością firmy i stanowi tajemnicę przedsiębiorstwa. Ale jeśli jesteś handlowcem – walcz o zapis, który pozwala Ci zachować relacje z klientami, których „przyprowadziłeś” ze sobą na początku współpracy. Inaczej po rozwiązaniu umowy możesz zostać z niczym.

Zakaz konkurencji dla handlowca na B2B

Wielu przedsiębiorców myśli, że wystarczy wpisać „zakaz konkurencji na rok” i sprawa załatwiona. Otóż nie. W relacjach B2B, jeśli umowa jest źle skonstruowana (np. zakaz jest zbyt szeroki i uniemożliwia Ci zarobkowanie w ogóle), sąd może uznać go za nieważny, jako sprzeczny z zasadami współżycia społecznego.

Z drugiej strony – jeśli jesteś handlowcem, pamiętaj: zakaz konkurencji po ustaniu umowy B2B nie musi być odpłatny (chyba że tak się umówicie!). W Kodeksie pracy musisz dostać 25% wynagrodzenia. Na B2B możesz zgodzić się na zakaz za darmo. I wielu handlowców nieświadomie to podpisuje, odcinając sobie drogę do pracy w branży na rok czy dwa.

👁️ Okiem Praktyka: Kara umowna to nie wszystko

Wpisanie kary umownej 50 000 zł za złamanie zakazu konkurencji działa odstraszająco. Ale w sądzie trzeba jeszcze udowodnić, że faktycznie doszło do działalności konkurencyjnej zdefiniowanej w umowie. Jeśli definicja jest nieprecyzyjna (np. „działanie na szkodę firmy”), to taki zapis jest dziurawy jak sito.

Nie podpisuj w ciemno. Twoja umowa B2B to nie tylko formalność do księgowości. To instrukcja obsługi Twoich pieniędzy i bezpieczeństwa. Jeśli czujesz, że zapisy o prowizjach są niejasne, albo boisz się o zakaz konkurencji – skonsultuj umowę. Czasem jedna zmiana w zdaniu ratuje kilkadziesiąt tysięcy złotych.


FAQ – Najczęstsze pytania o B2B w sprzedaży

Czy handlowiec na B2B dostaje auto?

Formalnie handlowiec na B2B nie „dostaje” auta jak pracownik. Może je wynająć od kontrahenta, otrzymać w użyczenie (co rodzi przychód do opodatkowania) lub korzystać z własnego, wliczając koszty w cenę usługi. Najbezpieczniejszą formą jest umowa najmu/dzierżawy pojazdu między firmami.

Jak opodatkować prowizję?

Prowizja na B2B jest częścią Twojego przychodu. Wystawiasz na nią fakturę VAT (zazwyczaj 23%). Opodatkowujesz ją zgodnie z wybraną formą opodatkowania (Ryczałt, Podatek Liniowy lub Skala), tak samo jak część stałą wynagrodzenia (podstawę).

Czy mogę zabrać klientów po odejściu?

Jeśli umowa milczy – teoretycznie nie możesz wykorzystywać bazy danych firmy (to tajemnica przedsiębiorstwa), ale możesz bazować na własnej pamięci i relacjach. Jeśli jednak podpisałeś zakaz konkurencji, kontaktowanie się z tymi klientami może grozić wysoką karą umowną. Wszystko zależy od definicji „klienta” i „konkurencji” w Twojej umowie.

Myślisz, że Twój zakaz konkurencji działa?
Twój pracownik wie, że to tylko straszak.
Zobacz, dlaczego 90% umów ląduje w koszu, a baza klientów trafia do konkurencji
- OBEJRZYJ FILM NA YOUTUBE

Pozdrawiam

adwokat Iwo Klisz

Picture of adwokat Iwo Klisz

Potrzebujesz pomocy specjalisty z zakresu nieuczciwej konkurencji i tajemnicy przedsiębiorstwa?

Zadzwoń do mnie 695 560 425

Inni czytali również: